Aby przybliżyć odwiedzającym stronę mojvrbov.sk świeże informacje o tym, jak wygląda basen w Vrbovie, wybrałem jeden miły sierpniowy weekend na basenie w Vrbovie. Tego lata przeszłam przez kilka basenów na Słowacji, ale byłam też na przykład w Lipót na Węgrzech. Może to być również powodem, dla którego podchodzę do tej recenzji trochę krytycznie. Trzeba go porównać z konkurencją i nie śpi

Moja podróż zaczęła się na ulicy Kupeľská. Ludzie bardzo się tu starają, a domy i przedmieścia są dość zadbane. Na tej ulicy znajdziesz wiele rodzinnych kwater i pensjonatów. Poszedłem do centrum. Gminę należy pochwalić za ukończenie przejścia dla pieszych i chodnika w środku gminy. Plac, który jest całkowicie odnowiony, jest również odnowiony. Do placu dobudowano nowo otwarty hotel, co również przyczyniło się do upiększenia zrekonstruowanego malutkiego skweru miejskiego. Dumą wsi jest kościół Vrbovský, który wznosi się wysoko nad innymi budynkami we wsi.

Podczas wycieczki na basen, mimo ukończenia dróg i chodników, nie unikniesz pozostania na głównej drodze. Chodnik we wsi kończy się poniżej basenu. Do wejścia można dostać się latem – dolna brama jest w zasadzie łatwa, ale w przypadku poza sezonem, kiedy otwarte jest tylko główne wejście na basen, trzeba będzie podejść pod to wzgórze. Droga jest wąska, ale jest to główna droga do Spiskiej Nowej Wsi, więc nigdy nie jest całkowicie pusta. Nie wiem, co uniemożliwia wiosce zbudowanie tam kontrolowanego przejścia, ale to krępujące.

HA HA. Przekreślony tekst nie ma już zastosowania. Ile lat minęło? Niewiele. Jest już chodnik 😀

Jeśli więc wejdziesz pod górę, będzie taka piękna tablica, na powyższym obrazku, która zapowiada, że ​​znajduje się basen termalny Vrbov. W przeciwnym razie możesz go nawet nie zauważyć. Szkoda, poza jednym billboardem, jednym znakiem drogowym i tym znakiem, nie znajdziesz zbyt wielu informacji o tym, gdzie skręcić. A jeśli w końcu odwrócisz się zgodnie z tą tablicą, to masz na co czekać…

Ta część też jest lepsza. Ale myślę, że nadal mają do zrobienia, aby promować basen.

Taki parking będzie na Ciebie czekał. W rzeczywistości nie jest to nawet parking, ale „otwarta” łąka, na której odwiedzający park basenowy. Nie rozumiem i gratuluję wszystkim, którzy po lekkim deszczu potrafią bezpiecznie wydostać się z tej łąki swoimi pojazdami. Dlatego polecam parkowanie przy Hotelu Flipper i zdecydowanie nie na tej łące. Oczywiście oryginalny, miejski parking wciąż jest pusty… Czy tak trudno jest dojść do porozumienia z gminą?

HA HA. Tak już nie jest, basen ma ładny parking, zwykle parkuje się kilkadziesiąt metrów od wejścia. Wszyscy.

Te ujęcia nie są historyczne, to ujęcia z lata 2013 roku. Jak widać, w starej części niewiele się zmieniło. Przeciwnie. Zastanawiałem się, gdzie jest ta rada, która ciągnęła się od ziemi do szczytu toru saneczkowego w godzinach otwarcia. Jako młodzi ludzie wycisnęliśmy od naszych rodziców drobne, tylko po to, by móc biegać. Gdzie są ludzie, którzy byli tak stłoczeni na trawniku w tych obszarach, że musieli przejść przez nich, aby dostać się na basen?

Więc obawiam się, że nie zmieniło się to znacząco w 2021 roku.

Tak wygląda basen relaksacyjny. W porównaniu do przeszłości ucieszyła mnie obecność leżaków, za które nie trzeba płacić. Wokół basenów jest miejsce, aby odwiedzający mogli się położyć i obserwować akcję na powierzchni basenu.

Tutaj już jesteśmy w „części dopłatowej” – w strefie termicznej. Jest nowa i naprawdę ładna. Strefa ta jest oddzielona od strefy „Lato” bramką obrotową oraz dopłatą, którą należy uiścić w kasie. W momencie mojej wizyty opłata za strefę „Lato” wynosiła 9,50 €, a za strefę „Termalną” 11,50 €, oczywiście był to pobyt 4-godzinny. Cena wydawała mi się wysoka, już po wizytach na innych basenach na Słowacji, ale jak wspomniałem, także na Węgrzech.

Tutaj muszę również edytować 🙂 ceny dzisiaj w porównaniu z innymi basenami na Słowacji nie są wysokie. Tutaj mamy aktualne ceny.

To już ujęcia dawnego basenu, dziś jeden basen relaksacyjny, a drugi basen. Wokół basenów jest dużo miejsca. Nie ma toru zarezerwowanego dla osób zainteresowanych pływaniem, ale liczba osób na basenie podczas wizyty nie była duża, więc nie można było prawidłowo pływać.

Kilku dostawców zakwaterowania, ale także osoby odwiedzające Vrbov skarżą się, że basen nie przyciąga rodzin z dziećmi. Tak, w basenach nie ma atrakcji wodnych, zjeżdżalni, biczów wodnych, kołysek wodnych ani innych atrakcji, które można zobaczyć na wielu basenach. Ale odkryłem przyzwoicie wyposażony plac zabaw na basenie Vrbovské. Tak więc dzieci mają miejsce do zabawy poza dwoma basenami dla dzieci, które znajdują się w pobliżu tego placu zabaw.

Wspomniane baseny dla dzieci można już zobaczyć na zdjęciach. Ich czystość zawsze była bardzo ważna (kiedyś pracowałem na pół etatu na basenie). Teraz mają odnowioną nawierzchnię, dzięki czemu dzieci nie wkładają palców w baseny przez cały dzień goniąc je. Ale byłem trochę zdenerwowany obecnością dorosłych w basenach dla dzieci i postawą ratownika, który to zignorował, pomimo znaku bezpośrednio przy basenie.

I wracamy do strefy „Lato”, a konkretnie z powrotem przy basenie ze zjeżdżalnią. Ten, o którym wspomniałem we wstępie, nie wydawał się funkcjonalny. Nie było tam nawet nóg, mimo że zgodnie z podanymi godzinami otwarcia powinien być w pełni sprawny. Boisko do siatkówki nie było używane podczas mojej obecności, przynajmniej należy pochwalić za to, że jak ktoś chce, to może grać. Oczywiście, jeśli ma piłkę…

Na koniec dodaję jeszcze kilka zdjęć oryginalnej zjeżdżalni wodnej.
Nieco rozczarowany muszę przyznać, że na basenie Vrbovské wiele rzeczy się nie zmieniło. Na przykład dodano porządne toalety, jak na ostatnim zdjęciu, czy szafki w okolicy, w których można przechowywać niektóre dokumenty. Przy basenie znajdują się stragany z jedzeniem, ale wybór dań nie jest tak bogaty i stosunkowo drogi. Na przykład za 1,5 litra schłodzonej wody mineralnej zapłaciliśmy 1,5 euro.
Woda jak zawsze była doskonała, ludzie na basenie wystarczyli, aby czuć się komfortowo. I może gdyby nie mój pogląd jako osoby, która chce, aby Vrbovské kúpalisko działała jak zegarek, może byłbym zadowolony. Zawiodły mnie jednak szczegóły, które moim zdaniem są nie tyle kwestią pieniędzy, ile demonstracji wysiłków operatora. Moją opinię kształtuje również wizyta na kąpielisku termalnym w Lipót na Węgrzech, gdzie jestem, jak mówią, „oczy otwarte”. Mimo wszystko uważam, że Basen Termalny w Vrbov nadal ma coś do zaoferowania i pod każdym względem zadowoli niewymagającego klienta.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.